Pokazywanie postów oznaczonych etykietą EZOP. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą EZOP. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 grudnia 2011

W ostatnich latach wydano wiele publikacji dotyczących czasów PRL-u. Wśród nich moją uwagę zwróciła książka dla dzieci, nominowana w tym roku do tytułu Najlepszej Książki Dziecięcej "Przecinek i kropka" 2010.

Zielone pomarańcze czyli PRL dla dzieci to krótki przewodnik po dzieciństwie autorki, Anety Górnickiej-Boratyńskiej, które przypadło na lata 70. i 80. ubiegłego wieku. Te ostatnie były również czasem mojego dzieciństwa, dlatego też wiele omawianych kwestii przypominałam sobie z nostalgią. Nie pamiętałam czarno-białych telewizorów czy butów marki Relaks, ale czas spędzany na osiedlowym trzepaku i grze w gumę - owszem. Przypomniałam sobie fartuszki szkolne z nieśmiertelną tarczą (zachowałam ją na pamiątkę), domowe projekcje bajek na rzutniku oraz smak wody gazowanej z syfonu. Chociaż nie miałam wielu zabawek, a na Pierwszą Komunię otrzymałam elektroniczny zegarek (dziś dzieci dostają konsole, quady i inne "cuda"), nie mogę powiedzieć, że moje dzieciństwo było szare i smutne. Było kolorowe, ale jakże inne od tego, które znają współczesne dzieci.

Zielone pomarańcze... Anety Górnickiej-Boratyńskiej to książka dla całej rodziny. Podczas lektury rodzice przypomną sobie własne dzieciństwo, a dzieci dowiedzą się, jak wyglądało życie mamy i taty, gdy sami mieli po kilka lat. W historycznej podróży pomogą liczne fotografie oraz rysunki Bohdana Butenki, które - jak wehikuł czasu - przeniosą czytelników kilka dekad wstecz.

Agencja Edytorska EZOP 2011
Opracowanie graficzne: Bohdan Butenko

czwartek, 23 września 2010

Mniej więcej rok temu sięgnęłam po Brombę i innych, która to książka urzekła mnie na tyle, że dostałam własny egzemplarz pod choinkę. Z przyjemnością więc sięgnęłam po kolejną książkę Macieja Wojtyszki Trzynaste piórko Eufemii. Z racji tego, iż moją ulubioną postacią jest Gżdacz, tym bardziej cieszyła mnie ta lektura.

Ponieważ wrony Eufemia i Apolonia zauważyły na niebie rysę, mieszkańcy Okolicy nad Strumieniem postanowili zorganizować wyprawę do innego Wszechświata, Wszechświata Gżdaczy. Stworzenia te okazują się być bardzo sympatyczne i gościnne. Kraina Zamieszkiwana przez Gżdacze to niezwykłe miejsce: deszcz zamiast z chmur leje się z czajniczków, a obrazy, z racji miernego talentu "zwierzątek", są żywe - po prostu raz na jakiś czas ktoś staje w ramach od obrazu i dzieło gotowe! W innym Wszechświecie znajduje się także Kraina Pieczątkowców. Stworzenia te czyhają na swoje ofiary, które mogą potem gnębić biurokracją. Aby być uwolnionym należy napisać podanie i zdobyć szereg pieczątek... co trwa często latami. Z Pięczątkowcami przyjdzie się zmierzyć Zwierzątku Mojej Mamy - jak sobie poradzi? Jakie przygody i niebezpieczeństwa czekają pozostałych bohaterów?

Podczas lektury bardzo dobrze się bawiłam. Znalazłam w niej wszystko to, co dla stylu Wojtyszki charakterystyczne: humor, pomysłowość, wartościowa treść, piękne rysunki (wprawdzie nie jego autorstwa, a Grażyny Dłużniewskiej, ale przecież to Wojtyszko jest autorem pierwowzorów), a tych z racji na komiksową formę naprawdę wiele. Warto wspomnieć nie znającym Bromby... o tym, że autor w rewelacyjny sposób rysuje portrety swoich bohaterów. Każdy z nich jest jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny, nie tylko ze względu na swój wygląd, ale i charakter.

Po stokroć polecam!

Agencja Edytorska Ezop 2007
Ilustrowała Grażyna Dłużniewska