Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moccia Federico. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moccia Federico. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 stycznia 2013

Wybacz, ale chcę się z tobą ożenić to kontynuacja losów Niki i Alexa, bohaterów książki Wybacz, ale będę ci mówiła skarbie. Poprzednia część nie spełniła moich oczekiwań, mimo to sięgnęłam po kolejną - po części z ciekawości, po części dlatego, że nie lubię pozostawiać niedokończonych spraw (to się tyczy również książek i ich serii). Okazało się, że słusznie dałam szansę włoskiemu pisarzowi, gdyż Wybacz, ale chcę się z tobą ożenić czytałam z zainteresowaniem i przyjemnością. 

Mimo, iż głównymi bohaterami nadal są Niki i Alex wraz z ich przyjaciółmi, niektórzy z nich są innymi ludźmi, niż ci, których poznałam w Wybacz, ale będę mówiła ci skarbie. Dziewczyny spoważniały, dojrzały, ale - mimo wielu zajęć - nadal znajdują dla siebie czas, by pielęgnować swoją przyjaźń i wspierać się w potrzebie, niektóre z nich zostaną bowiem wystawione przez los i swoich bliskich na ciężką próbę... Również przyjaciół Alexa czeka wiele życiowych zmian, które zachwieją nie tylko ich prywatnym światem, ale odbiją się także na jego związku z Niki, zmuszając parę do ponownego przemyślenia podjętej niedawno decyzji o ślubie. 

Wybacz, ale chcę się z tobą ożenić to książka o przyjaźni, która pomaga przetrwać najcięższe chwile oraz o miłości, pięknym uczuciu, które - gdy już zostanie odwzajemnione - często zostaje zepchnięte na margines życia, ginie w rutynie codzienności i bywa, że umiera, nawet nie wiadomo kiedy. Choćby dla tego przesłania warto przeczytać tę książkę. Mimo, iż wydaje się banalne, otwiera oczy na to, czego na co dzień się nie dostrzega.

Muza 2011
Tytuł oryginału: Scusa ma ti voglio sposare
Przekład: Karolina Stańczyk

sobota, 24 listopada 2012

Po niezbyt udanym spotkaniu z Wybacz, ale będę ci mówiła skarbie po Mężczyznę, którego nie chciała pokochać sięgnęłam z pewną obawą. Zarówno Wybacz..., jak i Trzy metry nad niebem to powieści raczej dla młodszych czytelniczek, a ja nie miałam ochoty na kolejną opowieść o nastolatkach... Jak się okazało, w swojej najnowszej powieści włoski pisarz poruszył dojrzalszą tematykę.

Mężczyzna, którego nie chciała pokochać to historia dwóch "dryfujących dusz". Sofia, utalentowana pianistka, w chwili gdy jej życiowy partner uległ groźnemu wypadkowi postawiła na szali całe swoje życie - aby przebłagać Boga o darowanie drugiej szansy Andrei kobieta ślubowała nie usiąść już nigdy przy fortepianie. Mężczyzna przeżył ale mimo iż się pobrali, Sofia żyła w ogromnym poczuciu winy i... pustki - niegdyś muzyka była dla niej wszystkim. Gdy w jej życiu pojawił się Tancredi, kobieta zaczęła myśleć o tym, co straciła. Również na Tancrediego to przypadkowe spotkanie wywarło niesamowity wpływ. Cyniczny bogacz, który stale zmieniał partnerki i wskutek traumatycznego wydarzenia sprzed lat uciekał przed szczęściem, nagle sobie uświadomił, że Sofia jest pierwszą kobietą, do której coś czuje - nie potrzebuje jej po to, by dała mu przyjemność, lecz żeby z nim była i go kochała.

Mężczyzna, którego nie chciała pokochać to książka zupełnie inna niż dwie poprzednie, które miałam okazję poznać. Moccia opuścił świat nastolatków, zostawił ich zauroczenia i niedojrzałe miłości na rzecz świata dorosłych, w którym dryfuje wiele niespełnionych dusz. Lubię takie smutne i poruszające książki, które przypominają, że łatwo przeoczyć to, co naprawdę ważne. Czasem za niepotrzebną sprzeczką czy brakiem czasu dla drugiej osoby czają się tragedie, które tylko czekają na dogodny moment... Na zachętę dodam, że zakończenie potrafi zaskoczyć!

Muza 2012
Tytuł oryginału: L'uomo che non voleva amare
Przekład: Karolina Stańczyk

niedziela, 23 września 2012

Mając za sobą udane spotkanie z Trzema metrami nad niebem sięgnęłam po kolejną książkę autorstwa Federico Mocci. Wybacz, ale będę mówiła ci skarbie to historia Alexa, powoli zbliżającego się do czterdziestki dyrektora kreatywnego pracującego w agencji reklamowej oraz Niki, szalonej siedemnastolatki. Losy tych dwojga zostały splecione ze sobą w jednym momencie - wystarczyła chwila nieuwagi, by bohaterowie nagle znaleźli się w innych światach - mężczyzna w tym, który opuścił już dawno temu, a dziewczyna w tym, do którego jeszcze nie dorosła - do tej pory jej jedynymi problemami wydaje się być wiecznie kontrolująca ją matka i zbliżająca się matura. 

Wybacz, ale będę mówiła ci skarbie to książka, która trochę mnie rozczarowała. Podczas lektury Trzech metrów nad niebem odczuwałam bliskość bohaterów, ich emocje; ta książka nie wzbudziła we mnie takich uczuć. Wręcz przeciwnie - denerwował mnie sposób, w jaki wypowiadają się nastoletni bohaterowie, a sama Niki nie zaskarbiła sobie mojej sympatii (o co, oczywiście, nie mam żalu do autora). Jako osoba do bólu dosłowna zauważyłam także pewną nieścisłość - dziewczyna w książce jest blondynką, podczas gdy na okładce ma niemal czarne włosy (podobnie jak w filmie). 

Mimo licznych krytycznych uwag z pewnością sięgnę po kolejną część, choćby po to, by dowiedzieć się, czy ten związek mógł przetrwać. 

Muza 2012
Tytuł oryginału: Scusa ma ti chiamo amore
Przekład: Anna Niewęgłowska

wtorek, 7 września 2010

Książka Federico Mocci pozostawiła mnie w nostalgicznym zamyśleniu. Przypomniałam sobie własną młodość: pierwsze zauroczenia, zbliżenia, oczekiwania. Myślę, że w tym tkwi sekret Trzech metrów nad niebem - każdy, tak jak bohaterowie książki, choć raz w życiu doznał tego uczucia euforii, uniesienia i tak, jak oni, przeżywał pierwsze rozczarowania.

Historia Babi i Stepa wpisuje się w znany motyw miłości zakazanej. Ona - dziewczyna z dobrego domu, on - chuligan, stały bywalec siłowni oraz wyścigów motocyklowych. Przypadek sprawia, że spotykają się i zakochują w sobie. Rodzice dziewczyny są przeciwni tej znajomości, zwłaszcza, że zauważają zmiany w zachowaniu Babi. Uczucie jest jednak silniejsze i zakochani spotykają się potajemnie. Czy uczucie przetrwa? Czy Step się zmieni? Czy poświęci swoje ja dla miłości?

Bohaterowie Trzech metrów nad niebem to, w pewnym uproszczeniu, albo dzieci bogatych rodziców, albo chuligani z bandy Stepa. Mimo takiego podziału, nikt nie jest jednoznaczny - czarny lub biały - Moccia podczas kreślenia postaci dysponował wieloma odcieniami szarości.

Spodobała mi się autentyczność oraz emocjonalność lektury, dzięki której wiele przeżyć dzieliłam z bohaterami. Owszem, były fragmenty mniej ciekawe, ale końcowe partie zrekompensowały niedociągnięcia poprzednich. Przyznam, że czuję pewien niedosyt i mimo mniej korzystnych recenzji Tylko ciebie chcę, prędzej czy później i po tę pozycję sięgnę.

Muza 2008
Tytuł oryginału: Tre metri sopra il cielo
Tłumaczenie: Krystyna i Eugeniusz Kabatcowie