Wybacz, ale chcę się z tobą ożenić to kontynuacja losów Niki i Alexa, bohaterów książki Wybacz, ale będę ci mówiła skarbie. Poprzednia część nie spełniła moich oczekiwań, mimo to sięgnęłam po kolejną - po części z ciekawości, po części dlatego, że nie lubię pozostawiać niedokończonych spraw (to się tyczy również książek i ich serii). Okazało się, że słusznie dałam szansę włoskiemu pisarzowi, gdyż Wybacz, ale chcę się z tobą ożenić czytałam z zainteresowaniem i przyjemnością.
Mimo, iż głównymi bohaterami nadal są Niki i Alex wraz z ich przyjaciółmi, niektórzy z nich są innymi ludźmi, niż ci, których poznałam w Wybacz, ale będę mówiła ci skarbie. Dziewczyny spoważniały, dojrzały, ale - mimo wielu zajęć - nadal znajdują dla siebie czas, by pielęgnować swoją przyjaźń i wspierać się w potrzebie, niektóre z nich zostaną bowiem wystawione przez los i swoich bliskich na ciężką próbę... Również przyjaciół Alexa czeka wiele życiowych zmian, które zachwieją nie tylko ich prywatnym światem, ale odbiją się także na jego związku z Niki, zmuszając parę do ponownego przemyślenia podjętej niedawno decyzji o ślubie.
Wybacz, ale chcę się z tobą ożenić to książka o przyjaźni, która pomaga przetrwać najcięższe chwile oraz o miłości, pięknym uczuciu, które - gdy już zostanie odwzajemnione - często zostaje zepchnięte na margines życia, ginie w rutynie codzienności i bywa, że umiera, nawet nie wiadomo kiedy. Choćby dla tego przesłania warto przeczytać tę książkę. Mimo, iż wydaje się banalne, otwiera oczy na to, czego na co dzień się nie dostrzega.
Muza 2011
Tytuł oryginału: Scusa ma ti voglio sposare
Przekład: Karolina Stańczyk







