poniedziałek, 23 stycznia 2012
Marcel Pagnol "Czas tajemnic"
wtorek, 9 listopada 2010
Marcel Pagnol "Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki"
Chwała mojego ojca i Zamek mojej matki są dwoma pierwszymi częściami cyklu Wspomnienia z dzieciństwa. Będąc świeżo po ich lekturze przyznaję, że już niecierpliwie czekam na Czas tajemnic oraz Czas miłości.Dziewięcioletni Marcel zaprasza nas do krainy swojego dzieciństwa. Krainy magicznej i sielankowej - dźwięczącej cykadami, pachnącej ziołami i obfitej w ptactwo; krainy pełnej rodzinnego ciepła i czułości, w której chłopiec spędza najpiękniejsze i zapewne najszczęśliwsze chwile swojego życia. Podczas pierwszych wakacji spędzonych w górach poznaje ośmioletniego Liliego i w ten sposób rodzi się pierwsza przyjaźń. Kiedy Marcel nie bierze udziału w polowaniu z ojcem i wujem Juliuszem, krąży z przyjacielem po okolicznych wzgórzach zakładając pułapki na ptaki czy eksplorując okoliczne jaskinie, w czym nie przeszkadza im nawet deszcz czy pioruny. Życie na wsi podoba się chłopcu do tego stopnia, że nie chce słyszeć o nieuchronnie zbliżającym się powrocie do szkoły. W tajemnicy przed rodzicami postanawia uciec z domu i zostać pustelnikiem...
Całość napisana została z rozbrajającą szczerością i humorem. Najbardziej rozbawił mnie opis pierwszej wyprawy Marcela na polowanie. Nie brak naturalistycznych opisów eksperymentów przeprowadzanych na owadach, właściwych dla ciekawych świata kilkuletnich chłopców. Jako że jestem osobą wrażliwą, były dla mnie trochę zbyt drastyczne :) Pomijając wspomniane fragmenty, z opowieści bije niesamowite ciepło i nostalgia za krainą, do której nie ma powrotu: Takie jest ludzkie życie. Trochę radości - bardzo szybko zatartych przez troski, o których nie da się zapomnieć.
Esprit 2010
Tytuł oryginału: Souvenirs d'enfance. La Gloire de mon père, La Château de ma mère
Tłumaczenie: Paweł Prokop, Małgorzata Paszke
środa, 27 października 2010
C. S. Lewis "Dopóki mamy twarze"
Dopóki mamy twarze to ostatnia powieść Clive'a Staplesa Lewisa, brytyjskiego pisarza kojarzonego głównie z Opowieściami z Narnii. Ojciec fantasy, zainspirowany mitem o Erosie i Psyche, stworzył piękną opowieść o miłości, zazdrości i wierze.Mieszkańcy królestwa Glome otaczają kultem boginię Ungit. Ta wymaga od nich ciągłych ofiar, w związku z czym jej świątynia przesiąknięta jest zapachem krwi... Tym razem Ungit pragnie ofiary z człowieka, gdyż tylko ona może odwrócić jej gniew. Oczy bogini zwrócone są ku pięknej córce króla Troma, Istrze (Psyche). To właśnie uroda dziewczyny spowodowała gniew bogini, gdyż lud zaczął czcić młodą piękność, zapominając o Ungit. Z ofiarowaniem Psyche nie może pogodzić się jej siostra, Orual, zwana przez Istrę Mają. Przeznaczenie musi się jednak wypełnić...
Miłość Orual i jej tęsknota za ukochaną siostrą, którą wychowywała wraz z greckim nauczycielem Lisem, każe jej podążyć w ślad za siostrą i sprawić jej godziwy pochówek. Ku jej zdziwieniu Istra żyje, wydaje jej się jednak opętana szaleństwem. Opowieści o jej pałacu oraz o bogu, który przychodzi do niej w nocy, wprowadza Maję w konsternację i wywołuje zazdrość - ktoś inny skradł uczucia siostry. Nie wierzy Istrze i doprowadza do tego, że ta sprzeciwia się ukochanemu, sprowadzając na siebie gniew bogów i potępienie. Orual rozumie swój błąd, jednak jest już za późno... Próbuje odkupić swoje winy będąc dobrą i waleczną władczynią Glome. Przywdziewa welon, który ukrywa jej szpetną twarz i próbuje zabić w sobie resztki Orual.
Dopóki mamy twarze to wspaniała opowieść o niszczącej sile złej miłości oraz o wierze, a raczej jej braku. Orual wychowała Psyche, w związku z czym rościła sobie do niej nieograniczone prawa. W imię "miłości" nie chciała pozwolić na to, by siostra opuściła ją. Nie dopuszczała do siebie myśli, że Istra jest szczęśliwa; wszystko, o czym mówiła siostra, wydawało jej się mrzonką. Takie zachowanie związane było także z brakiem wiary Orual. Kobieta nie wierzyła w Ungit, gdyż nigdy jej nie widziała. Wielokrotnie prosiła bogów o jakiś znak - bezskutecznie. Gdyby bezwarunkowo uwierzyła, nie ściągnęłaby na Psyche nieszczęścia. Podczas lektury jesteśmy świadkami przemiany Orual. A może zmienia się tylko nasz stosunek do niej w miarę, jak ta odkrywa przed nami swoją duszę i mroczne myśli?
Dopóki mamy twarze to opowieść ponadczasowa. Mimo iż akcja umiejscowiona została w starożytnym Glome, niesie z sobą prawdy uniwersalne i aktualne po dziś dzień. Stosunkowo rzadko można zgodzić się z notkami zamieszczonymi na okładkach książek, tutaj jednak określenie "arcydzieło", jakie widnieje przy opisie tej pozycji nie jest na wyrost. Książka mnie wprost oczarowała. Po stokroć polecam!
Esprit 2010
Tytuł oryginału: Till We Have Faces
Przekład: Albert Gorzkowski
czwartek, 16 września 2010
opowiadanie Jeana Giono Jean le Bleu. Marcel Pagnol, który oprócz pisarstwa zajmował się także reżyserią filmową oraz teatralną, przeniósł historię na ekran, z powodzeniem zresztą, gdyż film wszedł na stałe do klasyki komedii francuskiej. Żona piekarza w wersji drukowanej ma formę dramatu. Rzecz dzieje się w małym miasteczku w Prowansji, w którym życie toczy się leniwie, a jego mieszkańcy żyją sprawami codziennymi. Jedyną ich bolączką wydaje się być brak piekarza (poprzedni się powiesił), przez co po chleb trzeba wyruszać do sąsiedniego miasteczka oddalonego o 12 km, w dodatku drogą wiodącą przez góry. Przyjazd Aimable z jego piękną żoną wydaje się być remedium na kłopoty miejscowej społeczności, gdyż mężczyzna jest piekarzem i - jak się okazuje - wspaniałym! Niestety, szczęście nie trwa długo.
Tytułowa bohaterka wpada w sidła pasterza i ulega jego namowom, żeby z nim uciec. Piekarz nie przyjmuje do wiadomości prawdziwego powodu nieobecności żony w domu i usprawiedliwia ją na wszelkie możliwe sposoby, jednocześnie martwiąc się, czy ta aby nie zmarzła i czy nie jest głodna. Gdy zostaje obwołany rogaczem, a Aurelia nie wraca, Aimable postanawia nie piec chleba, póki jego muza nie wróci. Ponieważ niewierność piekarzowej mocno odcisnęła się na mieszkańcach miasteczka, ci ruszają na jej poszukiwanie. Chciałoby się rzec: Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, gdyż poszukiwania cudzołożnicy jednoczą mieszkańców mimo ich trwania często w wielopokoleniowych kłótniach.
U Pagnola znajdujemy całą gamę mocno zarysowanych postaci, z których najbardziej wyrazistymi są Piekarz, Proboszcz, Nauczyciel i Markiz. Żona piekarza to swoista satyra na ludzkie przywary, które - jak to w satyrze - pokazane są na wesoło. Jest to też piękna opowieść o sile uczucia, o przebaczeniu i o jednoczeniu się w walce o wspólne dobro.
Gorąco polecam!
PS. Mała ciekawostka: Marcel Pagnol współpracował z Jean-Jacquesem Sempé, który projektował okładki do jego książek.
Esprit 2010
Tytuł oryginału: La femme du boulanger
Tłumaczenie: Krzysztof Chodacki




