Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Woolfson Esther. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Woolfson Esther. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 grudnia 2012

Mimo ogromnej miłości do ptaków nie miałam zamiaru czytać tej książki. Okładka nie trafiła w mój gust, przez co książka "zginęła" w natłoku innych, z pozoru atrakcyjniejszych lektur. Gdy w końcu po nią sięgnęłam, przepadłam w zachwycie! Przecież to książka o mnie, o moim uczuciu, którego - jak mi się wydawało - nikt nie rozumie. Jakże się myliłam! Jak bliskie jest mi to, o czym napisała Esther Woolfson! 

Corvus. Życie wśród ptaków jest opowieścią o ptakach, które pojawiły się w życiu autorki - gawronie Kurczaku, sroce Pyskaczu, wronie Ziki i wielu innych - oraz o tym, co wniosły w jej życie, jak zmieniły jej postrzeganie świata. Doskonale rozumiem podział życia na etap "przed ptakami", kiedy nie zauważało się przedstawicieli awifauny w swoim najbliższym otoczeniu, oraz obecne życie wśród ptaków, które przynosi zadziwienie: jak można było żyć inaczej? Z podobnym zrozumieniem spotkało się wiele spostrzeżeń czy dylematów autorki. Ja również mam trudności z nazwaniem swojej relacji ze skrzydlatym przyjacielem (nie jest to posiadanie, może więc współlokatorstwo?), a ptaki, które oglądam w sklepach zoologicznych, wywołują w nas to samo uczucie - chęć natychmiastowego zabrania ich do domu (mam wrażenie, że jest to jakaś nietypowa odmiana instynktu macierzyńskiego). Ale przedstawiciele awifauny pojawili się w życiu Esther Woolfson w inny, nie tak prozaiczny jak zakup, sposób. Wiele z nich było podrzutkami - ktoś rezygnował ze swojego towarzysza lub znalazł pisklę i przyniósł je do kobiety, która słynęła w okolicy z opieki nad ptakami wszelkiej maści. Jak bywa w takich przypadkach, ptaki wykarmione przez człowieka nie zostały zwrócone naturze, lecz zostały z człowiekiem, stając się pełnoprawnymi członkami rodziny. 

Jak wspominałam na początku, książka zachwyciła mnie bez reszty! Zbieżność poglądów i podobnie czułe podejście do ptaków zbliżyło mnie do autorki w sposób, jakiego dotąd nie doświadczyłam. Lekturę uprzyjemniała spora dawka humoru, choć w Corvusie nie brakuje również wzruszających momentów. Na koniec dodam, iż tak zżyłam się z bohaterami książki, że teraz widząc gawrona nie potrafię nie myśleć o Kurczaku, który w szkockim Aberdeen upycha w zakamarkach gabinetu smakołyki na później...

W.A.B. 2012
Seria: Biosfera
Tytuł oryginału: Corvus
Tłumaczenie: Adam Pluszka i Joanna Wajs

PS. Prowincjonalna nauczycielko, dziękuję za polecenie tak fantastycznej książki!